Czy zakup podkrakowskiego lokalu może się opłacić?

Liczne analizy wskazują, że krakowski rynek pierwotny odznacza się niekorzystną relacją cen jednostkowych i przeciętnego poziomu zarobków. „Receptą na niską dostępność krakowskich mieszkań może być zakup nowego lokum, które jest […]

Widok na Beskidy z podkrakowskiej gminy Biskupice. Foto: Wikipedia.

Widok na Beskidy z podkrakowskiej gminy Biskupice. Foto: Wikipedia.

Liczne analizy wskazują, że krakowski rynek pierwotny odznacza się niekorzystną relacją cen jednostkowych i przeciętnego poziomu zarobków. „Receptą na niską dostępność krakowskich mieszkań może być zakup nowego lokum, które jest zlokalizowane na terenie jednego z sąsiednich powiatów” – pisze Andrzej Prajsnar z portalu RynekPierwotny.com.

Osoby decydujące się na takie rozwiązanie powinny pamiętać o ewentualnych kosztach dojazdu. Warto sprawdzić, czy niższe ceny podkrakowskich lokali mogą je zrekompensować.

Kraków analiza 3 wyk.1Powiat wielicki zachęca najwyższą podażą…
Przed dokonaniem stosownych obliczeń warto przeanalizować ofertę mieszkań, które znajdują się w okolicach Krakowa. Dane portalu RynekPierwotny.com *) wskazują, że na tym terenie umiejscowiono ponad 200 nowych lokali (patrz wykres obok). Prawie 74% z nich (149 sztuk) jest gotowych do natychmiastowego zasiedlenia.
Ponad 60% wszystkich lokali deweloperskich znajduje się na terenie powiatu wielickiego. W przypadku innych lokalizacji liczba dostępnych mieszkań jest znacznie mniejsza. Warto też nadmienić, że 87% wielickich lokali zostało już ukończonych. Taka informacja jest istotna dla osób planujących szybką przeprowadzkę.

* – uwzględniono również mieszkania, dla których deweloperzy nie podają ceny ofertowej.


Kolejny istotny aspekt to rozkład powierzchni użytkowej dla analizowanej grupy lokali (patrz poniższa tabela). Po zebraniu danych dotyczących metrażu okazuje się, że mieszkania o typowym rozmiarze (do 60 mkw.) są dostępne na terenie trzech powiatów (bocheńskiego, krakowskiego i wielickiego). Oferta brzeskiego rynku pierwotnego może zainteresować tylko osoby, które poszukują bardzo dużego lokum (powyżej 100 mkw.).
Jeżeli chodzi o rozkład metrażu dla wszystkich analizowanych lokali to można stwierdzić, że jest on dość równomierny. Mieszkania, których powierzchnia nie przekracza 60 mkw. stanowią prawie 60% całej podaży (patrz ostatni wiersz poniższego zestawienia). „Warto również odnotować, że grupa relatywnie dużych lokali (od 61 do 80 mkw.) jest liczniej reprezentowana niż najmniejsze mieszkania” – pisze Andrzej Prajsnar z portalu RynekPierwotny.com.

Kraków analiza 3 tab.1

Ceny podkrakowskich lokali są kuszące…
Trudno ukryć, że niski koszt zakupu jest głównym argumentem, który przemawia na korzyść analizowanej grupy mieszkań. Trzeba jednak pamiętać że wartości notowane w poszczególnych lokalizacjach są mocno zróżnicowane (patrz poniższa tabela).
Pod względem przeciętnej ceny jednostkowej wyróżnia się powiat brzeski. Mimo tego dostępność cenowa tamtejszych mieszkań nie przedstawia się najlepiej. Przyczyną jest duży metraż (patrz poprzednia tabela). Osoby poszukujące niewielkiego i taniego lokalu powinny zainteresować się ofertą wielickiego rynku pierwotnego. Pozostałe lokalizacje są znacznie mniej atrakcyjne jeżeli chodzi o średni poziom ceny ofertowej i ceny jednostkowej.

Kraków analiza 3 tab.2


Koszty dojazdu szybko niwelują różnice cenowe
Dla osób zatrudnionych w Krakowie zakup podmiejskiego lokalu jest dość problematyczny ze względu na koszty dojazdu. W trakcie kolejnych lat wspomniane koszty minimalizują korzyści związane z niższą ceną mieszkania. Można się o tym przekonać analizując obliczenia, które zostały przedstawione w poniższej tabeli.

Kraków analiza 3 tab.3.2

Z punktu widzenia końcowych wniosków najbardziej istotne są wyniki zamieszczone w trzech ostatnich kolumnach powyższego zestawienia. Świadczą one o tym, że przewaga cenowa podmiejskich lokalizacji szybko maleje po doliczeniu rocznego kosztu dojazdów. W perspektywie piętnastu lat okazuje się, że takie krakowskie lokalizacje jak Bieżanów-Prokocim, Dębniki i Prądnik Czerwony mogą konkurować z Wieliczką, Libertowem i Zabierzowem. W przypadku Bochni wysokie koszty dojazdów już po pięciu latach niwelują całą przewagę cenową. „Warto nadmienić, że przedstawione obliczenia nie uwzględniają innych niedogodności, które są związane z długotrwałymi podróżami do pracy. W tym kontekście można wymienić na przykład koszt utraconego czasu” – podsumowuje Andrzej Prajsnar z portalu RynekPierwotny.com.